poniedziałek, 27 czerwca 2016

Wakacje 2016

Cześć!U Was też wakacje? Bo u mnie już od 24 czerwca. Dyplomy, świadectwa i nagrody już rozdane... i odpoczynek na dwa, piękne, upalne, ciche, spokojne miesiące... Nie ma testów, kartkówek i klasówek. Ostatnie kilka tygodni to były testy kompetencyjne, wszystkie zdałam, a co najważniejsze przeżyłam. W tym poście miałam złożyć Wam życzenia z powodu nadchodzących wakacji i opowiedzieć, jakie plany mam w te wakacje.Ekhem, no więc:Dużo szczęścia i zdrowia podczas tych spokojnych wakacji, duuuużo ptasich obserwacji i rzadkich gatunków, abyście spełnili swoje marzenia i pochwalili się mnie, we wrześniu, co żeście zobaczyli przez te dwa miesiące.Ja tradycyjnie jadę na wieś, tak jak co roku, tylko że z moim kotem. Trochę boję się, co do tego, czy może tam nie zachoruje lub czy będzie jej dobrze, no ale cóż... Kupiliśmy szelki, będziemy ją prowadzić na smyczy, ponieważ na wsi mamy sąsiadów, którzy mają dużo psów. Jeśli nam zwieje - koniec końców. Jak byliśmy w jakiś weekend na wsi, dostałyśmy małą, przenośną czatownię, o której Marta już chyba wspomniała: http://ptasieslady.blogspot.com/2016/06/weekendowy-odpoczynek.htmlMamy zamiar ją w te wakacje wykorzystać na jakiejś wycieczce lub postawimy ją koło naszego stawu i będziemy obserwować z niej ptaki. A wy? Jakie macie plany, albo już nawet je spełniliście? Pozdrawiam, Michasia

niedziela, 29 maja 2016

Dolina Słudwi i Przysowy

Witajcie!     
W piątek, 27 maja, pojechałam obserwować ptaki z siostrą i dziadkiem.
Rycyk (Limosa limosa)
Wysiedliśmy z samochodu i pierwszy ptak który został złapany w aparat to rycyk żerujący kilkanaście metrów od nas. Szybko postanowiliśmy, że pójdziemy w jego stronę. Zobaczyliśmy także trzy pierwsze drapieżniki: błotniaka stawowego (siedział koło rycyka na starym i złamanym pniu), pustułkę i kruka, którego atakowały inne mniejsze ptaki. Gdy dotarliśmy do rycyka, niespodziewanie wzbił się w powietrze, a potem dołączył do niego jeszcze błotniak. Ale mimo to krążyliśmy całe pole, a było dość duże. Pod koniec okrążania zdenerwowały się na nas rycyki (tam było mnóstwo ptaków tego gatunku, aż nie do pomyślenia!). Dlaczego? Otóż podejrzewam, że byliśmy zbyt blisko rycykowego gniazda. Szybko opuściliśmy teren - ale muszę przyznać, że krzyczące i odstraszające rycyki to niezły widok... I jakie zdjęcia! Zobaczyliśmy rokitniczkę i usłyszeliśmy trzcinniczka.
Śpiewająca rokitniczka (Acrocephalus schoenobaenus)
Później ruszyliśmy na północ, do mostu. Po drodze towarzyszył nam błotniak łąkowy. Pojawił się też oczywiście rycyk. Niedaleko nas siedział żuraw. Bez niego nie byłoby imprezy.
Z powodu straaaaaasznego upału pojechaliśmy na mostek samochodem. Bardzo blisko nas był bocian biały, ale niestety się spłoszył. Ponieważ nie było tam nic ciekawego, ruszyliśmy z powrotem do samochodu. Siostra słyszała gdzieś daleko dudka (dudek był celem naszej wycieczki!).  
Podsumowując wyprawę:
- rycyki
- błotniak stawowy 
- błotniak łąkowy
- pustułka
- kruk
- czajki
- rokitniczka
- głos trzcinniczka (przyznam, że coś mi tam mignęło, więc zaliczę, że widziałam)
- żuraw
- bocian biały
- mazurki 
Razem: jedenaście różnych gatunków ptaków


Najnowsze nowiny

Te cztery dni byłam na wsi.
W rurze założyła gniazdo sikorka bogatka. Tak, w rurze od trzepaku! Wiecie może, dlaczego wybrała takie miejsce...?
Bogatka (Parus major) z robakiem dla piskląt
+ Grzywacz w gnieździe ma już młode! Śliczne są te pisklaczki :)
Grzywacz (Columba palumbus) i jego młode
Myślę, że to na tyle. Pozdrawiam! Wy też mieliście jakąś wycieczkę?





wtorek, 24 maja 2016

Film

Cześć, tak, to kolejny wpis. Udało mi się nagrać moją kotkę, Zanni.
Obiecuję, że następny wpis będzie o ptakach, bo przecież o nich jest ten blog (szykuje się wycieczka w długi weekend). Film nie jest najlepszy... ale jakiś jest.
Pozdrawiam, Michasia

Zabawa ze zwykłym pudełkiem

niedziela, 22 maja 2016

Zaczynam blogowanie!

Cześć!
To mój pierwszy wpis na tym blogu i muszę się przyzwyczaić do tworzenia postów. To jest dla mnie czymś nowym, nigdy w życiu nie prowadziłam jeszcze pamiętnika internetowego, a teraz mam okazję.
Tego bloga poświęcę przyrodzie, ptakom i zwierzętom, będę tu zamieszczała moje wiersze, rysunki i fotografie, które, jak mam nadzieję, spodobają się Wam.
A teraz opowiem coś o sobie, żeby nie było:
Mam na imię Michasia, mam jedenaście lat (rocznikowo), mieszkam w woj. łódzkim i interesuję się ptakami. Zaczęło się od tego, jak ,,zaraziłam" się tym od siostry (też prowadzi bloga: http://ptasieslady.blogspot.com ). Moja pasja trwa może ok. trzech lat. Oprócz tego lubię rysować, fotografować i czytać książki.
Wiele ornitologów patrzy niechętnie na koty, wróg numer jeden dla ptaków, ale mimo to posiadam kotkę imieniem Zanni, która nie skrzywdziła by żadnego ptaka (choć, z drugiej strony, jak mucha wpadła do sypialni... hm... mucha już nie żyła, krótko mówiąc). To istny leniuszek, bawi się jak arystokratka, a czasem jak szaleniec...
Na tym kończymy dzisiejszy post.
Mam nadzieję, że mój blog się spodoba. 
Pozdrawiam, Michasia